LNCrawler

Świat bez Lisanny – Słodycz Piekła

Słodycz Piekła — unrivalled.site · All chapters

Świat bez Lisanny – Słodycz Piekła

8867daf0357534b8a56c7d0345c06eff.jpg

Świat bez Lisanny

Sebastian był zdeterminowany. Skoro chwilowo nie mógł być u boku swojej ukochanej, to przynajmniej coś dla niej zrobi. Liczył na to, że kiedy znów ją zobaczy, będzie już wiedział kto zamordował Patricka i być może nawet pomści jego śmierć. Teraz znalazł się w odpowiednim miejscu by się czegokolwiek dowiedzieć. Jednak dziewczyna, do której zwrócił się o pomoc nie chciała mu jej udzielić. Siedziała przy stoliku w kawiarni z zacięta miną. Obiecała mu pomóc, a potem nagle postanowiła milczeć.

– Nie utrudniaj mi życia Jean, po prostu chcę żebyś to zobaczyła – poprosił po raz kolejny.

– Widzisz, chodzi o to, że chyba wcale nie chcesz tego wiedzieć… – wyjaśniła przepraszająco.

– Więc już wiesz kto? – Dziewczyna milczała. Uderzył pięścią w stół. – Powiedz mi!

– Matthias – wyszeptała w końcu po dłuższej chwili milczenia.

Spojrzał na nią niedowierzająco. Nic co by powiedziała nie mogłoby sprawić, że byłby w większym szoku. Każdy, tylko nie jego mentor i do tej pory… najlepszy przyjaciel.

~ ♥ ~ ♥ ~ ♥ ~

Wściekłość mieszała się z bólem zdrady. Jak on mógł mu to zrobić?! Dlaczego w ogóle próbował?

– Wiesz kim ona jest – oznajmił spokojnie Matthias. – Kiedy się domyśliłem miałem nadzieję, że uda mi się was rozdzielić. Zabicie tego człowieka w taki sposób, żeby myślała, że to ty wydało mi się całkiem dobrym rozwiązaniem.

– Nie obchodzi mnie kim ona jest! – warknął Sebastian – a ty doskonale o tym wiedziałeś!

Mężczyzna westchnął.

– Gdybyś ją tu przyprowadził… Starsi nigdy by jej nie zaakceptowali. Prawdopodobnie chcieliby ją zabić.

– Masz mnie za głupca? – chłopak spojrzał mu w oczy. – Nigdy nie zamierzałem jej tutaj zabierać. Są inne miejsca.

– Więc zamierzałeś nas opuścić? – spytał zgryźliwie tamten.

Sebastian nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Nie musiał. To było oczywiste. Zrobiłby dla Lisanny wszystko. Nie ważne kim była i co to by miało być.

– Ona nie wróci – odezwał się po chwili milczenia Matthias. – Pozwoliłeś ją zabrać jednemu z nich. Nigdy nie pozwolą jej odejść.

– Wiem o tym – z całą stanowczością odpowiedział Sebastian. – Ale ja i tak zrobię wszystko żeby ją odzyskać. I nikt mnie przed tym nie powstrzyma. Zwłaszcza Ty.

– Wszystko może nie wystarczyć – wyszeptał ponuro mężczyzna.