Wczasy rodzinne
Wczasy rodzinne
Początek 1 / 2
Grzegorz Lewkowicz
„Rodzinne wczasy”
Kiedy się letni sezon zaczyna,i ciepło robi na dworze,wtedy kochana nasza rodzina,chce nas odwiedzać nad morzem.
Mówią, że jadą do nas z tęsknoty,że chcą umacniać korzenie.A my wierzymy w takie głupoty,rodzinny bajer jest w cenie.
Choć pensjonaty oraz hotele,chętnie użyczą gościny,nasze mieszkania są jednak celem,bliższej i dalszej rodziny.
Że od przybytku nie boli głowa,dwóch braci dał mi mój tata,oraz trzy siostry jak u Czechowa,co tęsknią każdego lata.
Część 2 2 / 2
Nie mam fortuny i raczej skromnie,życie nad morzem mi płynie,a pięć pokoleń lgnie latem do mnie,jak tu odmówić rodzinie.
Dziadek z babunią jadą dlatego,bo tęsknią za wnuczętami.A dużo czasu mają wolnego,więc goszczą się miesiącami.
Kuzynka dziadka z południa kraju,też bywa każdego roku.Z mężem odwiedza nas zawsze w maju,bo latem nie lubi tłoku.
Moje rodzeństwo z dziećmi przyjedzie,w czerwcu, bo wcześniej nie może.Znowu spać będą jak w beczce śledzie,ale tak bywa nad morzem.
W domu się ciasno robić zaczyna,posłanie mam na balkonie,a wkrótce jeszcze żony rodzina,przyjeżdża w dość licznym gronie.
W lipcu dołączy z rodziną wujek,aby…